ZOO jest czynne w codziennie, w każdą niedzielę i święta od godz. 9.00.
Witamy w Warszawskim
Ogrodzie zoologicznym
A A + A
Wybierz język

17 MARCA - DZIEŃ MÓRZ

Światowy dzień Mórz po raz pierwszy obchodzono w 1948 r kiedy to podpisano konwencję regulującą działalność Światowej Organizacji Mórz (IMO), której celem jest dbałość o ekosystemy morskie przez regulację transportu, połowów, zanieczyszczeń i eksploatacji złóż. Morza stanowią zaledwie 11% powierzchni wszechoceanów, są położone zazwyczaj w otoczeniu kontynentów, na skalnych „półkach”, wokół wysp, a ich głębokość nie przekracza zazwyczaj 200m. Takie położenie charakteryzuje ich specyfikę i nękające je problemy oraz zagrożenia. Najlepszym dla nas przykładem w zrozumieniu tego problemu będzie Bałtyk, który jest jednym z najmniejszych mórz świata. Jest odcięty od oceanu, z którym łączą go jedynie, za pośrednictwem Morza Północnego, cieśniny duńskie i przez to narażony na odziaływanie otaczających go lądów. W tak małym, płytkim i odciętym od wszechoceanu zbiorniku mieszanie i wymiana wód przebiega niezwykle powoli, zatem wszystko, co się do naszego morza dostanie pozostaje w nim na bardzo, bardzo długo. Ludzka działalność powoduje, że do morza trafiają ogromne ilości ścieków, zarówno komunalnych, przemysłowych jak i rolniczych. Wszystko co robimy, jak żyjemy, ma ogromny wpływ na to co finalnie znajduje ujście w naszym Bałtyku. Zatem okazuje się, że nie trzeba wcale mieszkać bezpośrednio nad morzem aby mieć ogromny wpływ na jakość jego wód i kondycje morskich ekosystemów. Na terenie zlewni Bałtyku, czyli na obszarze zasilających go rzek mieszka aż 85 mln ludzi! Zatem każdy z nas może dołożyć swa cegiełkę zarówno do ochrony jak i zagłady Bałtyku. Nie tylko biolodzy, zoolodzy, hydrolodzy ratujący ginące gatunki są w stanie ocalić nasze morze, ale również i my przez codzienne, zgodne z zasadami ekologii życie. Aby to ułatwić powstał tzw. Dekalog Bałtycki:

  1. Ograniczenie stosowania nawozów azotowych i fosforowych w rolnictwie.
  2. Zakazanie stosowania detergentów z fosforanami w gospodarstwach domowych.
  3. Wyznaczenie i uzyskanie 90% poziomu odzysku i recyklingu odpadów.
  4. Zatrzymanie procederu zrzucania do Bałtyku ścieków ze statków i jachtów; rozbudowa we wszystkich portach urządzeń służących do odbierania ścieków oraz jednoczesne nakładanie wysokich kar na statki i jachty zrzucające ścieki do Bałtyku.
  5. Zatrzymane połowów wszystkich zagrożonych wyginięciem gatunków bałtyckich ryb oraz dostosowanie połowów innych ryb do poziomu, kiedy ich populacje odnowią się, gwarantując ich samoodtwarzanie i przetrwanie.
  6. Utworzenie rezerwatów morskich na Bałtyku wyłączających eksploatację przez człowieka i służących zachowaniu bioróżnorodności ekosystemu morza oraz odbudowie zasobów ryb, ochronie ssaków - fok i morświna.
  7. Ograniczenie oraz zwiększenie bezpieczeństwa ruchu tankowców na obszarze Bałtyku, tworzących coraz większe zagrożenia katastrofą ekologiczną.
  8. Obrona siedlisk nadmorskich - wydm, zatok, trzcinowisk, plaż przed niszczeniem przez działalność budowlaną, przemysłową i turystyczną człowieka.
  9. Przeciwdziałanie rozpowszechnianiu się gatunków inwazyjnych w wyjątkowo wrażliwym Morzu Bałtyckim.
  10. Wprowadzenie we wszystkich krajach nadbałtyckich prawnych i organizacyjnych rozwiązań powyższych problemów.

Wpuszczając do ścieków detergenty, resztki organiczne mimowolnie zasilamy Bałtyk. Jeśli dodamy do tego zanieczyszczenia spływające z przeżyźnionych pól i te generowane przez statki, jachty, kutry rybackie i tankowce to okazuje się, że cała masa niechcianych substancji ląduje w Bałtyku zatruwając środowisko jego naturalnym mieszkańcom. Szacuje się, że 10% dna to pustynie denne powstałe w wyniku opadania na dno substancji organicznych, które w wyniku beztlenowego rozkładu uwalniają siarkowodór. Wykorzystując obfitość substancji organicznych zakwitają sinice i inne glony i wyczerpują tlen, który był potrzebny innym organizmom morskim. To dlatego co raz częściej mówimy o Bałtyku jako o morzu, które umiera! Jeśli dodamy do tego rabunkowe rybołówstwo, przeławianie populacji ryb i tzw. przyłowy, czyli łapanie w sieci przypadkowych gatunków, które stają się niepotrzebnymi ofiarami połowów. Niestety często są to gatunki zagrożone wyginięciem i objęte ochroną, jak choćby morświny!

Zwykle nie zdajemy sobie sprawy jak niesamowitym morzem jest Bałtyk o unikalnych cechach zbiornika o niskim zasoleniu. Oprócz morskich gatunków pojawiają się w nim też ryby słodkowodne. Coraz częściej można spotkać tu foki szare, pospolite i obrączkowane. Ich populacje drastycznie zmalały z uwagi na niechęć rybaków, dla których stanowiły ostrą konkurencję. Na szczęście w wyniku podjętych działań ochronnych udało się zwiększyć ich liczebność. Warszawskie Zoo może się pochwalić czynnym udziałem o ochronie foki szarej. Kilka lat temu trzy młode foki urodzone w Warszawie – Certa, Cekin i Cyklon - zostały objęte programem reintrodukcji tego gatunku do naturalnego środowiska i wypuszczono je do Bałtyku! A zatem pierwsze kroki zostały poczynione. Jeśli teraz każdy z nas będzie miał świadomość wagi sprawy i dołoży „własną cegiełkę” to mamy szansę ocalić nasze morze!

Zobacz również
Zobacz wszystkie