Jak ZOO radzi sobie z upałami?
.jpg)
fot. Katarzyna Zdulska fot. Karolina Hryciuk
To pytanie pada co roku, kiedy tylko temperatury na zewnątrz wzrastają. Bieżącego lata koniec czerwca naprawdę obdzielił nas tropikalnym żarem. Poradzenie sobie z nim to wyzwanie dla wszystkich zwiedzających i pracowników ZOO.
Wybierając się w te dni do ogrodu pamiętajcie o ochronie przed upałem i słońcem: pijcie regularnie wodę, korzystajcie z miejsc zacienionych oraz noście nakrycia głowy, chroniące przed bezpośrednim nasłonecznieniem. Korzystajcie z wyznaczonych miejsc odpoczynku, robiąc regularne przerwy. Szczególną uwagę należy zwrócić na dzieci i osoby starsze, które są bardziej wrażliwe na działanie upału. W centralnej części Alei Głównej ustawiony jest zraszacz dla zwiedzających, z którego można skorzystać. Warto także zaplanować zwiedzanie w godzinach porannych, gdy temperatury są niższe.
Pamiętajcie, że wysoka temperatura to duże obciążenie nie tylko dla ludzi, lecz również dla zwierząt — zachowujcie się spokojnie, unikajcie hałasu i nie zakłócajcie ich wypoczynku. Prosimy także, żeby nie dokarmiać zwierząt.
Czy upały przeszkadzają zwierzętom w ZOO?
Odpowiedź brzmi: „to zależy”. Przede wszystkim upał nie dla każdego zwierzęcia znaczy to samo i nie każdemu tak samo dokucza. Są zwierzęta, które nie lubią upałów, są takie, którym jest on obojętny i takie, które nawet się z niego cieszą. Wszystko zależy od występowania danego gatunku i związanych z tym przystosowań środowiskowych oraz jego miejsca życia w ZOO. Ocena tylko poprzez ludzkie zmysły może być myląca - zwierzęta z różnych środowisk mają różne przystosowania fizjologiczne, by radzić sobie ze zmianami temperatur.
Zwierzęta zmiennocieplne, jak na przykład gady i płazy generalnie lubią, kiedy jest ciepło – są wtedy aktywne i chętnie żerują. Krokodyle z Warszawskiego ZOO, kiedy tylko zrobi się ciepło, wychodzą na wybiegi zewnętrzne i korzystają z promieni słonecznych. Oczywiście one też nie mogą się przegrzać. A kiedy już zrobi im się naprawdę gorąco, wchodzą do wody. Mogą także wygrzebywać sobie zagłębienia w ziemi i chłodzić brzuch bezpośrednio od wilgotnego podłoża. Ich ciało od wierzchu pokryte jest łuskami, tworzącymi niemal pancerz, ale łuski po brzusznej stronie są cienkie i umożliwiają wymianę cieplną z podłożem. Płazy nie przepadają za zbyt wysoką temperaturą, więc zazwyczaj chowają się w wilgotnych kryjówkach, a my dbamy, by w terrariach panowała wilgoć i włączamy im dodatkowo klimatyzację.
Zwierzęta akwariowe mają w ZOO stałe warunki, więc wahania temperatury na zewnątrz nie mają dla nich znaczenia, gdyż ich nie zauważają. Czasami to oznacza konieczność chłodzenia wody w akwariach i w upały z takich systemów korzystamy.
Jednak większości zwierząt z Warszawskiego ZOO pracownicy starają się pomóc. W upały naszym zwierzętom na pewno sprzyja to, że nie muszą przemęczać się pracą, bieganiem czy szukaniem pokarmu – nie przegrzewają więc dodatkowo organizmu. Bowiem upały są dużo bardziej dokuczliwe zwierząt pracujących. Niezależnie od pogody, zwierzęta w ogrodzie dostają wodę do picia do woli. W ciepłe dni jednak może kończyć się szybciej, dlatego pracownicy stale dbają o to, żeby nigdy nie zabrakło świeżej, chłodnej wody. Dodatkowo, zapewniają zwierzętom do dyspozycji zraszacze, baseny, sadzawki, błotniska, a jeśli wybiegi nie są w nie wyposażone, wstawiane baseniki, na przykład dla ptaków. Niektóre obiekty w naszym ZOO są także klimatyzowane, a należą do nich Akwarium, Pawilon Małp Człekokształtnych oraz Pawilon Bezkręgowców, gdzie temperatura jest regulowana według potrzeb. Inne zwierzęta mają otwarte wejścia do stajenek i obiektów, gdzie mogą się schować, a kiedy tylko mają ochotę, mogą leżeć w cieniu i chłodzie ścian. W upały zwierzęta naturalnie ograniczają ruchliwość, szczególnie w godzinach najwyższych dobowych temperatur, dlatego nie należy się denerwować i dziwić, że mogą być mało widoczne na wybiegach lub całkiem schowane w stajenkach.
Największe zainteresowanie wśród zwiedzających zazwyczaj budzą duże ssaki oraz zwierzęta kojarzone z obszarami polarnymi. Tu może być niespodzianka! Pingwiny przylądkowe mieszkające w Warszawskim ZOO pochodzą z Afryki, nie Antarktydy, więc to przed mrozem należy je chronić. Od czerwca 2026 roku pingwiny mają do dyspozycji nowy pawilon z zapleczami, w których mogą się schronić, a także z dużym i głębokim basenem, z którego korzystają do woli.
Niektórym ze zwierząt w ZOO, chociaż kojarzone są z upalną sawanną, ostre słońce dokucza i go unikają. Żyrafy wybierają stanie w cieniu zamiast brykania po wybiegu i w każdej chwili mogą wrócić do swojego pawilonu. Wybiegi zwierząt urządzane są tak, aby mogły one czuć się dobrze, niezależnie od panujących warunków atmosferycznych. W zależności od gatunku, na wybiegach stworzone są miejsca zacienione, ale i osłonięte od wiatru, z różnego rodzaju podłożem, stałym dostępem do pomieszczeń wewnętrznych, basenami z wodą i błotnymi kąpieliskami. Zwierzęta same decydują, gdzie w danym momencie chcą przebywać i gdzie czują się najlepiej. Trawa na wybiegach bywa koszona tylko fragmentarycznie, gdyż wyższe rośliny nie wysychają tak szybko jak przystrzyżony trawnik i obniżają temperaturę podłoża. Zostawienie trawy na wybiegach to zabieg celowy ze strony pracowników ZOO.
Zwierzęta kopytne lubią chłodzić się poprzez kopyta, więc chętnie brodzą w błocie. Lubią też odpoczywać w cieniu, najlepiej w wykopanych dla nich (lub przez nie) zagłębieniach w glebie.
Hipopotamy, choć z natury dobrze znoszą wysokie temperatury, podczas upałów w ZOO mają zapewniony lód i dodatkowe prysznice na swoim wybiegu.
Z kolei słonie chętnie tarzają się w błocie, robiąc jednocześnie maseczkę dla swojej skóry, która przecież nie jest pokryta sierścią. Błotna maseczka świetnie chroni skórę i schładza, a słonie korzystają z tej możliwości, nabierając błoto do trąby i polewając swoje ciała.
Sierść zwierząt i pióra ptaków to nie tylko zapewnienie ciepła w czasie chłodu. To także izolator od gorąca i ochrona przed promieniami słońca.
Dodatkowo, ZOO zostawia wybrane obszary ogrodu i wybiegów nieskoszone. To ogranicza utratę wody z roślin oraz gleby i przez to wpływa na mikroklimat ogrodu, co przynosi także ulgę ludziom w ZOO i zwierzętom.
A jakie są fizjologiczne przystosowania naszych zwierząt do wysokich temperatur?
- konie – pocenie. Konie pocą się głównie przez brzuch i szyję. Kiedy długo biegną, pot zamienia się w rodzaj piany na skórze.
- psowate i kopytne – dyszenie. Jest to szybki, płytki oddech, powodujący parowanie z powierzchni jamy ustnej i dróg oddechowych.
- kangury i gryzonie – obfite wydzielanie śliny, którą zwierzęta zwilżają skórę.
- wielbłądy – fizjologiczne ograniczenie strat wody. Mocz i kał są zagęszczone, a wielbłądy mogą regulować swoją temperaturę ciała w noc i dzień. Znoszą także stratę wody równą 27% masy ciała.
- oryksy szablorogie – zaczynają pocić się, gdy temperatura ciała przekroczy 46°C. Ich nerki zatrzymują wodę, a oryksy są odporne na brak wody – w naturze mogą nie pić tygodniami, a nawet miesiącami, ponieważ wystarcza im woda zawarta w roślinach, którymi się żywią. Potrafią wyczuć z wielu kilometrów, gdzie ostatnio padało; idąc w tym kierunku znajdują świeże rośliny. Pomaga im także białe umaszczenie, przyjmujące także mniej ciepła.
- słonie i nosorożce – gruba, pofałdowana skóra chroni zwierzęta przed upałem. Nie mają one także gruczołów potowych i łojowych, a zwierzęta same dbają o jej pielęgnację poprzez kąpiele wodne, błotne i piaskowe.
- hipopotamy - wytwarzają specjalną różowawą/rdzawą wydzielinę, która chroni delikatne części skóry przed słońcem oraz infekcjami. Mimo tego, podczas upałów i tak najchętniej przebywają w wodzie.
- ptaki - mają naturalnie wysoką temperaturę ciała, więc znoszą upały nieco lepiej niż ludzie. Jednak stosują także mechanizmy obronne. Korzystają z kąpieli oraz - podobnie jak ssaki – zieją, by pozbyć się ciepła poprzez parowanie. Co ciekawe, chociaż ptaki nie mają gruczołów potowych i się nie pocą, to także oddają ciepło przez parowanie (jest to praktycznie niezauważalne). Parowanie odbywa się obszarami, które nie są przykryte piórami, czyli na przykład pod skrzydłami. Czasami można też zaobserwować ptaki, które otwierają skrzydła, by zwiększyć wentylację.
Autor Patrycja Kasprzak Autor Joanna Drapała
Autor Karolina Hryciuk Autor Katarzyna Zdulska
Autor Julia Jeznach
Z przyczyn technicznych pawilon z bezkręgowcami będzie dziś i jutro nieczynny. Za utrudnienia przepraszamy!