W Warszawskim ZOO żyje ponad 7 600 zwierząt reprezentujących około 500 gatunków. Poznajcie bliżej niektórych mieszkańców stołecznego ogrodu.
Mieszkańcy ZOO
LWY AFRYKAŃSKIE SOFIA I ZULUS
Lwy afrykańskie to największe koty żyjące w Afryce, polujące głównie na duże ssaki, takie jak zebry czy antylopy. W Warszawskim ZOO mieszkają Zulus oraz jego partnerka Sofia. Zulus to dorodny samiec, którego donośne ryki słychać w całej okolicy. Sofia natomiast jest uosobieniem dzikiego wdzięku i… rządzi w tym związku. Choć lwy kojarzone są często z brutalnymi drapieżnikami, ich społeczne życie jest niezwykle bogate - to jedyne koty, które żyją w zorganizowanych grupach.
CZERWONAKI CHILIJSKIE PINKY I RÓŻA
Czerwonaki chilijskie, czyli flamingi, uwielbiają towarzystwo i najlepiej czują się w wielkich stadach, liczących nawet kilka tysięcy osobników. Na świecie występuje 6 gatunków flamingów, z czego w stołecznym ZOO jeden zupełnie wyjątkowy - czerwonak chilijski. Flamingi tak naprawdę mają upierzenie koloru białego, natomiast specyficzna różowa barwa pochodzi z pożywienia bogatego w karotenoidy. W naszym ZOO flamingi dostają specjalną karmę, która jest wzbogacona właśnie tymi barwnikami. To od ich stężenia zależy barwa piór.
SŁONIE AFRYKAŃSKIE BUBA I FRYDERYKA
Słonie potrafią zjeść niemal 200 kg pokarmu dziennie. Masa ciała dorosłego samca słonia afrykańskiego potrafi osiągnąć ponad 6 ton. Imponujące liczby, ale słonie to przede wszystkim niezwykle czułe, wrażliwe i mądre zwierzęta. W Warszawie mieszkają trzy słonie: Leon, Fryderyka i Buba. Buba to słoniowa modelka o filigranowej budowie. Jest słoniem delikatnym i ostrożnym - zupełnym przeciwieństwem Fryderyki, która jest naszym "słoniowym czołgiem".
PINGWINY PRZYLĄDKOWE JACEK I AGATKA
Pingwiny z Warszawskiego ZOO wymykają się stereotypom, ponieważ są to pingwiny przylądkowe, które nie przepadają za zimnem i zdecydowanie wolą wyższe temperatury. W naturze zamieszkują południowoafrykańskie wybrzeża i wyspy. Są gatunkiem krytycznie zagrożonym. Pingwiny przylądkowe przez niektórych przezywane są „osiołkami” ze względu na charakterystyczne odgłosy, które wydają. Spędzają w wodzie 75% czasu i potrafią pozostawać pod wodą do kilkunastu minut. Każdy z nich ma unikalny wzór plamek na piersi – tak jak ludzkie odciski palców.
GORYLE NIZINNE ZACHODNIE N’HASA, AZIZI I N’IRALE
To największe naczelne Afryki, żyjące w lasach deszczowych. Są roślinożerne. Żyją w grupach rodzinnych prowadzonych przez samca „silverbacka” i są krytycznie zagrożone wyginięciem z powodu kłusownictwa oraz utraty siedlisk. W maju 2025 roku do szefa warszawskiego stada Aziziego przyjechały dwie samice - N’Hasa i N'Iralé. N'Hasa jest wulkanem energii i mistrzem strategii, szczególnie w dokonywaniu zniszczeń na wybiegu. N'Iralé to spokojna, zrównoważona i subtelna w ruchach obserwatorka, ustępuje pola N’Hasie. Razem z Azizim tworzą zgrane i pełne temperamentu stado.
ŻYRAFY ROTHSCHILDA PIETRUSZKA I POMELO
Żyrafa Rothschilda jest ekotypem żyrafy nubijskiej (będącej podgatunkiem północnej) i należy do jednego z najbardziej zagrożonych podgatunków żyraf. W naturze żyje ich ok. 2 tysiące osobników. Dlatego każde narodziny są wielką radością i sukcesem. Żyrafy są najwyższymi zwierzętami świata. Gwiazdami Warszawskiego ZOO są już nie taka mała żyrafa Pietruszka i jej młodszy brat Pomelo. Zachwycają nas swoim wdziękiem, pozytywną energią i entuzjazmem. Warszawskie stado tworzą także dorosły samiec Karim oraz trzy samice - Justyna, Anastazja i Malawi.
HIPOPOTAM NILOWY HUGO
W Warszawskim ZOO mieszka hipopotam nilowy Hugo. Hipopotamy są jednymi z największych ssaków lądowych - dorosły osobnik może ważyć nawet ponad 3 tony! Mimo masywnej sylwetki, poruszają się w wodzie z niesamowitą gracją. Hugo ma do dyspozycji basen z podwodnym podglądem, dzięki czemu można go obserwować w pełnej krasie podczas harców.
PAMPASOWCE GRZYWIASTE PEDRO I PASCAL
Pampasowiec grzywiasty, zwany także wilkiem grzywiastym nie jest blisko spokrewniony ani z wilkiem, ani z żadnym innym współczesnym gatunkiem psowatych - to prawdziwy unikat w świecie zwierząt. Zamiast wyć jak „klasyczny” wilk, pampasowiec wydaje z siebie głębokie, szczekliwe dźwięki, które niosą się nocą po sawannie. W odróżnieniu od pozostałych psowatych nie tworzy stad. Pedro i Pascal to nasi dumni ambasadorowie dzikiej przyrody Ameryki Południowej. Obaj mają spokojne temperamenty, ale jednocześnie są bardzo towarzyscy.
NOSOROŻCE INDYJSKIE JHANSI I SHIKARI
Te niezwykłe zwierzęta, jedne z największych ssaków na świecie, potrzebują dziś szczególnej ochrony. Kiedyś na Ziemi żyło aż 70 rodzajów nosorożców, dziś zaledwie 4, reprezentowane przez 5 gatunków, z czego 3 są krytycznie zagrożone wyginięciem. W Warszawskim ZOO mieszkają dwie wyjątkowe damy - Shikari i jej teściowa Jhansi. Samice mają różne charaktery: Jhansi jest bardziej wyważona i spokojna, a Shikari to temperamentna pani, która przez lata była partnerką syna Jhansi – Jacoba.
KANGURY RUDE SYDNEY I ROBBIE
Kangur rudy to jeden z największych na świecie kangurów. Jest znakomitym bokserem i potrafi skakać nawet na odległość 9 metrów! Co ciekawe, małe kangurzątka przychodzące na świat są wielkości ziarnka fasoli i same pokonują drogę do torby. Maluszki często siedzą w torbie w towarzystwie starszego rodzeństwa. Wiecie, że kangurza mama potrafi karmić młode w różnym wieku jednocześnie? Każdy sutek produkuje mleko o innym składzie – dopasowanym do wieku malucha! W Warszawskim ZOO oprócz kangurów rudych mieszkają także kangury rdzawoszyje.
GUIRY KLEKOTKA, GWIZDKA I PISZCZKA
Gatunek ten ma bardzo ciekawą strategię lęgową. Mimo że jest krewniakiem naszej krajowej kukułki, w przeciwieństwie do niej, nie podrzuca jaj innym ptakom, tylko wspólnie z całą rodziną opiekuje się młodymi. Ptaki żyją w grupach, które tworzy dominująca para oraz jej młode z kolejnych lęgów. Do rozmnażania przystępuje tylko główna para, natomiast wysiadywaniem jaj i opieką nad młodymi zajmuje się cała rodzina.
BŁAZENEK PLAMISTY NEMO I UKWIAŁ KORALIK
Błazenki żyją w symbiozie z ukwiałami, które są groźne niemal dla wszystkich innych ryb. Ciało błazenków pokryte jest specjalnym śluzem o składzie zbliżonym do śluzu konkretnego osobnika, dlatego często ryby spędzają swoje życie z jednym gospodarzem - ukwiałem. Profity z symbiozy są obustronne: ryby otrzymują ochronę przed drapieżnikami i korzystają z resztek pokarmowych, w zamian zapewniają dopływ świeżej, natlenionej wody, utrzymują czystość wokół ukwiału i chronią go przed rybami ustnikowatymi, zjadającymi ukwiały.
kanczyl jawajski Arnold
Samczyk kanczyla jawajskiego (Tragulus javanicus) o imieniu Arnold, przyjechał do Warszawskiego ZOO pod koniec października 2020 roku, z ogrodu zoologicznego w Bernie (Szwajcaria). Zamieszkał w jednej z wolier Ptaszarni, bo tam ma zapewnione odpowiednie parametry temperatury i wilgotności. Nowy współlokator, szerzej znany jako „myszojeleń”, zrobił duże wrażenie na stałym mieszkańcu woliery - wieloszponie rdzawogrzbietym (Polyplectron inopinatum), ale wygląda na to że nie będą sobie przeszkadzały – oba gatunki pochodzą z Azji Południowo - Wschodniej. Nowy mieszkaniec Ptaszarni jest bardzo nieśmiały, płochliwy i prowadzi głównie nocny tryb życia, więc trudno go obserwować – jeśli ktoś chce go zobaczyć (nawet w ZOO) musi uzbroić się w cierpliwość i poświęcić na to nieco czasu.
Kanczyle zalicza się do najmniejszych ssaków kopytnych świata. Kanczyl jawajski waży zaledwie 1,5 – 2 kg, a jego kończyny mają średnicę porównywalną do średnicy ołówka. Chociaż wielkością bliżej mu do królika, to bliższym krewniakiem kanczyla jest sarna. Kanczyle są roślinożerne i taką dietę mają też w Warszawskim ZOO. Arnold uwielbia fasolkę szparagową i brukselkę, ale podjada też owady karmowe, np. mącznika.
Ze względu na niewystarczająca ilość danych i trudności zaobserwowania tego gatunku w naturze, posiada on kategorię – DD (Data Deficient) w Czerwonej Księdze IUCN zagrożonych gatunków. Ogrody zoologiczne prowadzą dla niego program hodowlany (EEP) mający zapewnić trwanie i rozwój populacji tych zwierząt w ogrodach zoologicznych zrzeszonych w międzynarodowych organizacjach. Oznacza to, że każdy kanczyl jest pod baczną opieką nie tylko swoich opiekunów w zoo, ale też europejskiego koordynatora tego gatunku. To koordynator decyduje, który osobnik kanczyla ma zostać przeniesiony i do jakiego zoo. Od jego decyzji będzie też zależało kiedy, z jakiego ogrodu i która samiczka kanczyla dołączy do naszego Arnolda.
Kanczyle posiadają interesującą strategię obrony w sytuacji zagrożenia. Przy bezpośrednim starciu używają swoich ostrych wystających kłów. Aby odstraszyć rywali wykorzystują też sygnały dźwiękowe. Potrafią wydawać odgłosy przypominające płacz, a także uderzają racicami o ziemię z dużą prędkością (7 razy na sekundę) imitując werbel. Gdy w ciemnościach padnie na nie snop światła zastygają w bezruchu.
Leniwce
Nasze leniwce to kilkuletni Paavo i starsza od niego o kilka lat Amy. Można je znaleźć w jednej z wolier w budynku ptaszarni. Zazwyczaj wiszą „do góry nogami” wysoko nad ziemią, wygrzewając się pod wydzielającymi ciepło promiennikami. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, gdyż leniwce zamieszkują tropikalne lasy Ameryki Południowej, gdzie panują dość wysokie temperatury i jeszcze większa wilgotność. Leniwce mają w swym futrze całą masę pasażerów na gapę, jak kilka gatunków chrząszczy i ciem oraz glony, które nadają jego sierści charakterystyczny zielonkawy kolor. Co jakiś czas przychodzi na świat owoc niezbyt burzliwego, ale trwałego związku Amy i Paavo, który można starać się wypatrzeć jak siedzi wtulony w futro mamy.
Oryksy szablorogie
Niezwykle piękne i zagrożone całkowitym wyginięciem antylopy, które zostały wytępione ze swojego naturalnego środowiska. Na szczęście rozmnaża się je w ogrodach zoologicznych, więc istnieje realna szansa, że gatunek przetrwa, tym bardziej, że część osobników udało się przesiedlić w południowe rejony Afryki, choć pierwotnie występowały na północy. Gatunek doskonale przystosowany do życia na suchych stepowych i pustynnych terenach.. Jest bardzo wytrzymały na długotrwały brak wody, Znosi wzrost temperatury ciała nawet do 45º C, ale potrafi obniżyć ją wydalając mocz i kał nawet do 36ºC! Oryksy szablorogie padały ofiarami kłusowniczych polowań, w celu pozyskania ich pięknych rogów jako cennego trofeum.
Lucy
Prawdziwa artystka. Spośród wszystkich szympansów w naszym stadzie to ona najbardziej lubi naśladować ludzi. Chętnie się „przebiera” w ludzkie ubrania, potrafi myć okna, ale jej prawdziwą pasją jest malarstwo. Obrazy autorstwa Lucy są już sławne w całej Polsce. Fundusze zebrane podczas licytacji jej prac wsparły akcję ratowania goryli w Afryce.
Fredek
To niewątpliwie najstarszy mieszkaniec naszego ZOO. Został zakupiony kilkadziesiąt lat temu przez naszego poprzedniego Dyrektora Macieja Rembiszewskiego, który wracając z Antarktydy przez Brazylię uratował go od śmierci w zupie żółwiowej, na jednym z tamtejszych bazarów. Fredek jest żółwiem żabuti, przedstawicielem jednego z najbardziej zagrożonych gatunków, które są wpisane do Czerwonej Księgi i objęte ścisłą ochroną. Mimo podeszłego wieku czuje się świetnie, jest cały czas aktywny i doskonale prezentuje się w pawilonie z gadami.
Brzydal
Acreichthys tomentosus potocznie zwany Brzydalem
Możecie go znaleźć w morskim akwarium, które dzieli z popularnymi amfiprionami, znanymi jako rybki Nemo.
To bardzo oryginalna, niewielka rybka przypominająca kształtem liść. Nad oczami ma wyrostek płetwy grzbietowej, dzięki któremu wygląda jak jednorożec.. Zielono-brązowe cętki zapewniają doskonały kamuflaż, tym bardziej, że rybka potrafi zmieniać odcienie oraz wzory w zależności od warunków otoczenia i nastroju.
Ma bardzo charakterystyczny sposób poruszania się - pływa przechylona głową w dół pod kątem 45º.
Brzydal jest nieśmiały i nie wykazuje agresji, no chyba, że w stosunku do innych osobników tego samego gatunku. Musicie koniecznie przyjść i obejrzeć go w naszym akwarium.