ZOO jest czynne w codziennie, w każdą niedzielę i święta od godz. 9.00.
Witamy w Warszawskim
Ogrodzie zoologicznym
A A + A

PTASIE WĘDRÓWKI

Nareszcie wiosna! Choć pogoda nas w tym roku nie rozpieszcza to jest kilka niezbitych dowodów na to, że zima nas na dobre opuściła. Chociażby fakt, że powrócili do kraju zimowi emigranci – bociany, jerzyki, czajki, wilgi i wiele innych skrzydlatych obywateli. Migracje to jeden z najbardziej złożonych i frapujących tematów w dziedzinie ornitologii. Dlaczego aż połowa ptasiego świata spędza sporą część życia wędrując? Czy to się opłaca? Dzieci zapytane o to dlaczego ptaki odlatują na zimę do ciepłych krajów odpowiadają najczęściej: „żeby im nie było zimno”. Tymczasem powód wędrówek jest bardzo prozaiczny, chciałoby się nawet rzec „ludzki”. Większość ptasich podróży spowodowana jest poszukiwaniem pokarmu. Drugim ważnym powodem jest rozmnażanie. Jednym gatunkom przetrwanie zapewniają wędrówki na odległość kilku kilometrów, podczas gdy rekordziści muszą pokonać w ciągu roku dystans kilkunastu tysięcy km. Nawet nielatający przedstawiciele awifauny podejmują często trud wędrówki, w tym wypadku pieszej. Pingwiny cesarskie, strusie czy emu potrafią przemierzać odległość kilkuset kilometrów.

Nie ulega wątpliwości, że długodystansowa wędrówka to spory wysiłek, do którego trzeba się wcześniej porządnie przygotować. Przede wszystkim zgromadzić odpowiednie rezerwy tłuszczu i zmienić upierzenie. Skąd wiadomo kiedy wyruszyć? Ptaki mają swój wewnętrzny, biologiczny „zegar”, zaprogramowany genetycznie, który ustala ich dobowy i roczny rytm życia. Przychodzą na świat z umiejętnością orientacji w przestrzeni, która z upływem czasu jest coraz bardziej precyzyjna. Do ustalenia kierunku lotu i rozpoznawania stron świata ptaki wykorzystują położenie słońca i gwiazd. Mają też zdolność rejestrowania pola magnetycznego. Wewnętrzny „zegar” przy pomocy hormonów daje sygnał do rozpoczęcia wędrówki, ale to czynniki pogodowe decydują ostatecznie o jej starcie i przebiegu. A jak wygląda sama wędrówka? W zasadzie ile gatunków tyle strategii. Wszystkim zależy na tym, żeby zminimalizować koszty energetyczne wyprawy, więc chętnie wykorzystują sprzyjające zjawiska atmosferyczne – wiatr, prądy powietrzne. Technika i prędkość lotu to sprawa indywidualna, zależna od wielkości i sylwetki danego gatunku. Jedni więc szybują, inni preferują lot aktywny, niektórzy latają w chaotycznej grupie inni w tzw. kluczach. Są wędrowcy dzienni, nocni i tacy, dla których pora doby nie ma żadnego znaczenia. W kwestii prędkości i wysokości lotu też panują duże rozbieżności. Niektóre gatunki znajdują optymalne warunki na wysokości kilkuset metrów nad ziemią, podczas gdy rekordziści – gęsi tybetańskie – mogą popatrzeć z góry na Mount Everest (odnotowano je na wysokości 9 tys. m). Prędkość lotu waha się od 40 do 70 km/h. Niekwestionowanym królem długich dystansów jest szlamnik zwyczajny. Potrafi on pokonać bez odpoczynku ponad 10 tys. km, co zajmuje mu ok. 8 dni. W tym miejscu należy też wspomnieć o jerzykach, które większość swojego życia spędzają w powietrzu. Pierwsze 2 lata życia młodego jerzyka to niemal nieprzerwany lot.

Wędrówki ptaków to temat, który od lat fascynuje badaczy. Jedną z najpowszechniej stosowanych metod badania tego zjawiska jest obrączkowanie ptaków i ich obserwacja. Każdy z nas może więc przyczynić się do wzbogacenia wiedzy w tym temacie. Jeśli podczas spaceru znajdziemy obrączkę lub zobaczymy zaobrączkowanego ptaka to zadajmy sobie odrobinę trudu, spiszmy numer i prześlijmy informacje do krajowej centrali obrączkarskiej (w Polsce jest to Stacja Ornitologiczna IZ PAN w Gdańsku), albo jakiejkolwiek organizacji ornitologicznej. Bądźmy więc czujni podczas wiosennych spacerów.

Zobacz również
Zobacz wszystkie